Sportowiec na motorze

Rywalizacja to coś co lubię najbardziej

Janek Hinc, utalentowany 10 latek ze Straszyna opowiada m.in o swojej motocrossowej przygodzie oraz co lubi najbardziej podczas wyścigów.

 
OSIR: Cześć Janek, spotykamy się w dniu eliminacji Mistrzostw Europy, jak poszło ? 
 
Janek Hinc: Dzień dobry, myślę że przyzwoicie jak na swój debiut w tej rangi zawodach. Ostatecznie zająłem 21 miejsce. 
 
OSIR: Gratulacje. Powiedz jak zaczęła się Twoja przygoda z motorem ? Skąd ta pasja ?
 
- Zamiłowaniem do motoryzacji zaraził mnie mój tata, który od najmłodszych lat zabierał mnie na przejażdżki swoim Harleyem. 
 
OSIR: Harley to jednak troszkę inny rodzaj motoru od tego na którym jeździsz obecnie (śmiech), skąd zmiana na ten rodzaj motocykla ?
 
- Od najmłodszych lat oglądałem na filmikach motocross i to mi się bardzo podobało. Tata widząc moje zamiłowanie zrobił mi niespodziankę. Dostałem od niego wymarzony motor.
 
OSIR: A nigdy nie ciągnęło Cię do bardziej popularnych sportów np. piłka nożna ? 
 
- Może kiedyś, ale obecnie tylko motory. (śmiech) 
 
OSIR: I rozumiem, kiedy otrzymałeś swój pierwszy motor zaczęły się treningi ?  
 
- Na początku trenował mnie indywidualnie Trener Mirosław Kowalski, a później zapisałem się już do klubu MXLipno.
 
OSiR: To ile miałeś lat jak wsiadłeś na motor pierwszy raz ?
 
- Miałem 6 lat. 
 
OSIR: To bardzo szybko, a powiedz jak często obecnie masz zajęcia ? 
 
- Treningi mam 3-4 w tygodniu. Ilość czasami zależy od pogody.
 
OSIR: A na zawody jeździsz tylko w regionie czy też zdarzają się również dalsze wyjazdy ?
 
- Uczestniczę w zawodach już w całej Polsce, a ostatnio zdarzyło się być nawet na Słowacji.  
 
OSIR: A co jest takiego w motocrossie co sprawia Ci frajdę ?
 
- Zdecydowanie rywalizacja, to jest coś co lubię najbardziej. Również szybkość i skoki są bardzo fajne.  
 
OSIR: A powiedz taki skok to łatwa sprawa ? Bo ja powiem szczerze nie skoczyłbym nigdy, nawet na rowerze ? (śmiech) 
 
- Nic trudnego, kwestia wprawy. (śmiech)
 
OSIR: A zdarzyła się kiedyś "wywrotka" ? 
 
- Jak najbardziej, lecz nie były to poważne siniaki. (śmiech)
 
OSIR: Wybiegnijmy troszkę w przyszłość. Już startujesz w Mistrzostwach Europy, to kiedy w Mistrzostwach Świata ? (śmiech)
 
- Czeka mnie dużo pracy i zobaczymy jak dalej pójdzie.
 
OSIR: Na koniec chciałbyś kogoś pozdrowić ?
 
- Tak, kolegę Kubę oraz rodziców.
 
OSIR: Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia
 
- Dziękuję bardzo.