Być jak Joshua Kimmich

Maja Ścibiorska, 11-letnia piłkarka GTS Pruszcz Gdański (oddział Borkowo) w krótkiej rozmowie opowiada m.in. o powołaniu do Kadry Pomorze, a także jak zaczęła się jej przygoda z piłką.
 
OSIR: Dzień dobry, to chyba Twój pierwszy wywiad ? (śmiech)
 
Maja Ścibiorska: Dzień dobry, tak dlatego troszeczkę się denerwuję. (śmiech)
 
Nie ma się czego obawiać (śmiech), powiedz nam jak zaczęła się Twoja przygoda z piłką nożną ?
 
- Piłka nożna towarzyszyła mi od najmłodszych lat, można powiedzieć od zawsze. Oglądając mecze piłkarskie zawsze zastanawiałam się jak Cristiano Ronaldo czy Leo Messi tak fajnie poruszają się z piłką, kiwają i strzelają tyle goli. To mnie zafascynowało. Pamiętam jeszcze sytuacje parę lat temu, kiedy do naszej szkoły przyszedł tata mojego kolegi, który był piłkarzem na lekcje pokazową. Niestety zachorowałam i pamiętam, że tą nieobecność bardzo długo przeżywałam. Później na szczęście okazało się, że w Borkowie powstaje grupa piłkarska dlatego było jasne, że mama musi mnie zapisać. (śmiech)
 
Ostatnio Twoje dobre występy w GTS Pruszcz Gdański zaowocowały powołaniem na konsultacje Kadry Pomorze U-13 dziewcząt. Jak wrażenia z treningu ?
 
- Bardzo fajne, poznałam nowe koleżanki, a także było to dla mnie nowe doświadczenie bo nigdy nie grałam w grupie dziewcząt. Mimo, że większość zawodniczek była starsza ode mnie starałam się wypaść jak najlepiej i tym samym przekonać trenera aby w przyszłości być może zaprosił mnie ponownie. 
 
Kiedyś chciałabyś zagrać w grupie żeńskiej bo jak widomo w Borkowie grasz teraz z chłopakami ? 
 
- Na pewno, wcześniej czy później trafię do drużyny dziewczęcej lecz na tą chwilę dobrze mi w Borkowie. (śmiech) 
 
W swoim zespole, w Borkowie grasz na pozycji obrońcy. Czy masz wzór piłkarza którego starasz się naśladować ? 
 
- Tak. Bardzo podoba mi się jak gra piłkarz Bayernu Monachium - Joshua Kimmich. Podoba mi się to, że bardzo dobrze gra w obronie, a także potrafi również strzelać bramki. Do tego jest bardzo szybki. 
 
A z polskich piłkarzy ? 
 
- Kuba Błaszczykowski. Miałam to szczęście, że mogłam z nim pograć na plaży w Gdańsku. Było to dla mnie wielkie przeżycie, które miło wspominam do dziś. 
 
Chciałabyś kogoś pozdrowić ?
 
- Tak. Chciałam przede wszystkim podziękować moim rodzicom, którzy wspierają mnie w mojej pasji, a także trenerom z Borkowa, którzy pomagają mi na zajęciach być co raz lepszą zawodniczką. 
 
Dziękujemy i życzymy powodzenia.
 
- Dziękuje.